Single Blog Title

This is a single blog caption

Turnus z ADĄ – Darłowo-Darłówko Wschodnie 2019

 

Stowarzyszenie ADA w dniach 13-26 lipca zorganizowało 14 dniowy  „Turnus z Adą „,głównym celem zadania dla 40 osób z  niepełnosprawnością oraz ich opiekunów była ogólna poprawa sprawności psychofizycznej oraz rozwijanie umiejętności społecznych  poprzez nawiązywanie  i rozwijanie kontaktów społecznych, realizację i rozwijanie zainteresowań, a także przez udział w  zajęciach kulturalno -oświatowych  i krajoznawczych przewidzianych programem.

Potwierdzeniem są relacje uczestników:

Pełni oczekiwań, głodni wrażeń,  rozentuzjazmowani mimo późnej pory, czyli o 22:05, 12 lipca wyruszyliśmy na podbój Darłówka.  My rodzice marzyliśmy o odpoczynku(cokolwiek to znaczy przy naszych wymagających latoroślach), a  młodzież głodna przygód, ciekawych zajęć, zabaw na plaży i kąpieli w morzu. Wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie „jaka będzie pogoda?”.

Tym razem podróż minęła szybko, bez „przetasowań”, kolejek do wind na dworcu w Kołobrzegu, sprawdzania, czy wszystkie bagaże zdążyły się przesiąść z pociągu do autobusu, czuwania rodziców czy aby dobrze wolontariusze przeniosą co mniej sprawne ruchowo pociechy, zamartwiania się czy aby na pewno znajdą się wolontariusze??? Dziękujemy organizatorom za tak perfekcyjnie przygotowaną podróż. Przecież dopiero co zjedliśmy kolację w domu, a już zostaliśmy zaproszeni na śniadanie w Ośrodku PIRAMIDA I w Darłówku (milczeniem pominę głodomorki, które bez względu na porę dnia czy nocy po wejściu do autokaru rozpoczęły degustację przysmaków zabranych z domu „na wszelki wypadek”, chyba zapomnieli, że tym razem podróż będzie zdecydowanie krótsza).

Zaczął się błogi okres nic nie robienia (no może za dużo powiedziane).

Dla rodziców czas bez dylematów: co kupić, co ugotować, by wszyscy domownicy zjedli i nie powiedzieli „znowu?!” Co najwyżej to my mogliśmy pomarudzić na jedzenie, a to, że „wałeczków” przybywa, że trudno się oprzeć kolejnej kromeczce pysznego chleba, a ta waga to chyba, a nawet na pewno jest zepsuta…

I hurrrraaaa! Nie trzeba zmywać naczyń, prać… Hmmm …. niekoniecznie, a jeśli trzeba to wystarczy zamoczyć rzeczy na noc, a rano wykręcić i powiesić na sznurku…. GOTOWE. Za to można bezkarnie uciąć drzemkę o każdej porze dnia, zabiegami podreperować  obolałe kolana, nadgarstki, czy kręgosłup, do woli spacerować, poleżeć na plaży, popływać w basenie, a nawet wejść do sauny. Niektórzy zaczęli nawet przygotowania do zielarskich warsztatów w Brennej.

Dla młodzieży rozpoczęły się długie wieczorne „posiadówy” (przecież rano nie trzeba wcześnie wstawać ), kąpiele w morzu, plażowanie (by opalenizna wyglądała jak po pobycie w chorwackich kurortach), gra w piłkę nawet w …  basenie, pływanie statkiem pirackim o zachodzie słońca, czy wypady na pyszne gofry i lody.

A dla wszystkich bez względu na płeć,  czy wiek – tańce, hulanki, …

Ileż tego było najlepiej obrazują pamiątkowe zdjęcia.

Ale niestety „wszystko, co dobre szybko się kończy”. Tak, też minął błogi czas, pogoda dopisała, autokar stawił się w piątek o umówionej porze i czas wracać.

Żegnaj nasze kochane morze. Do zobaczenia za rok w Darłówku./T.C./

 

Darłówko Wschodnie, turnus w Piramidzie I – bardzo długo zostanie w mej pamięci. Zachwyt w oczach młodzieży uczestniczącej w zajęciach, zaufanie  jakim obdarzano siebie nawzajem i zaangażowanie to  właśnie powód do życia i bycia wśród ludzi. Wzajemna życzliwość,  uśmiech do  każdego napotykanego człowieka, ciepła dobra rada, troska a przede wszystkim cierpliwość była codziennością  podczas turnusu. Każdy dzień  choć często pełen wyrzeczeń i trudności przepełniony był radością i chęcią poznania czegoś nowego, ciekawego. I to właśnie Darłówek ponownie nas zaskoczył. Dla wczasowiczów przygotowano specjalną ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną. Teraz bez barier mogliśmy spacerować ścieżką podczas zachodu słońca z widokiem na morze. Był czas na odpoczynek na ławce, słuchanie śpiewu ptaków i obserwowanie przyrody. Nawet silny wiatr nie psuł tak romantycznej atmosfery, ponieważ przed chłodnym wiatrem i piaskiem można było ukryć się za specjalną osłoną. Na ścieżce znajdują się punkty informacyjne, które pozwoliły nam rozwiązać dylematy  związane z nazywaniem oglądanych przez nas okazów przyrodniczych.  Cała trasa to 600 metrów, jednak kilku z nas próbowało zmierzyć długość kładki przy pomocy  różnych aplikacji, trudno było uwierzyć, że to 600 metrów.  Ścieżka jest bezpieczna, wygodna      i  oświetlona w nocy. Może w przyszłym roku wybierzemy się na wspólny spacer wieczorową porą? Co jeszcze odkryjemy w Darłówku, czym Darłówek zaskoczy nas w przyszłym roku, dowiemy się podczas turnusu 2020.

 

Pl. Woj.ŚL. 2019 Turnus z Adą_plakat-1

„Turnus z Adą” dofinansowany przez Wojewodę Śląskiego w ramach Programu Współpracy Wojewody Śląskiego z Podmiotami Niepublicznymi w zakresie Pomocy Społecznej na lata 2016-2020 (rodzaj zadania: Wspieranie działań mających na celu wyrównywanie szans osób niepełnosprawnych, ich społecznej integracji oraz przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu osób niepełnosprawnych i ich rodzin).

Loga-zestawWoj.Śl.

Zapraszamy do galerii.

 

 

 

 

GOPR2089