Poznajemy Polskę - Pieniny 2018

Poznajemy Polskę – Pieniny 2018

 

7 września 2018 około godziny 15 ruszyliśmy w kierunku Pienin na naszą trzydniową wycieczkę. Po kilkugodzinnej podróży wieczorem zakotwiczyliśmy się w Pensjonacie „Nowak”, który  położony jest w centrum malowniczego regionu polskiego Spisza w miejscowości Łapsze Niżne.

Sobotnią wędrówkę zaczęliśmy szlakiem przy schronisku PTTK „Trzy Korony”  przez przepiękny wapienny wąwóz Szopczański, stromym wejściem czasami po schodach aż na przełęcz Szopka (Chwała Bogu) dotarliśmy na jeden ze szczytów Trzech Koron – Okrąglicę (882 m n.p.m). Tam weszliśmy na platformę widokową, z której rozciągał się przepiękny widok na Pieniny i Dunajec, a na horyzoncie widoczne były również Tatry. Brawa!!! dla wszystkich , którzy mimo swojej niepełnosprawności lub innych słabości wyruszyli na trasę naszej wędrówki i dotarli w którekolwiek miejsce, bo podejścia były nieraz bardzo wyczerpujące.

W drodze powrotnej z Trzech Koron przechodząc przez polanę zwaną Kosarzyska, skręciliśmy na szlak prowadzący na Górę Zamkową. Na Górze Zamkowej zbudowano niegdyś niedostępny zamek, w którym w pewnym okresie szukała schronienie święta Kinga. Rola zamku skończyła się po zdobyciu i zburzeniu go w 1433 roku przez husytów. Do dzisiejszych czasów pozostały z zamku nikłe resztki. Prowadzone są obecnie prace archeologiczne. Niestety gdy dotarliśmy pod zamek okazało się że jest niedostępny do zwiedzania w wyniku zawalenia się stropu. Trochę zawiedzeni ruszyliśmy w drogę powrotną… znowu pod stromą górę na polanę Kosarzyska, a z niej już z powrotem do schroniska „Trzy Korony”.

Następnym punktem naszej wycieczki był rejs statkiem po jeziorze Czorsztyńskim … tu trochę odpoczywaliśmy. Z pokładu statku podziwialiśmy zamek w Niedzicy i ruiny królewskiego zamku w Czorsztynie, a także zaporę wodną w Niedzicy. Po atrakcjach sobotnich zmęczeni, ale pełni wrażeń wróciliśmy na kolację i nocleg do Pensjonatu „Nowak”.

W niedzielę czekała na nas następna atrakcja. Tym razem spływ Dunajcem, który był niekwestionowanym hitem naszej wycieczki – najsłynniejsza atrakcja tych okolic, znana w całej Polsce. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż trasa spływu wiedzie przez niezwykle malownicze zakątki, wijącym się jak wstęga Dunajcem, który tworzy tu przełom i wdziera się w skały Pienińskiego Parku Narodowego dając wspaniałe widoki, których próżno szukać gdzie indziej. Przyjemność trwała  około 2,5 godziny, a płynęliśmy kilkoma łodziami flisackimi, po 12 osób na każdej. Łodzie złożone były z 5 czółen związanych razem linami i wyściełanych gałązkami świerkowymi lub jodłowymi. Na niektórych łodziach flisackich było bardzo wesoło… Flisacy opowiadali miejscowe historie i przypowieści. I tak dopłynęliśmy do końcowej przystani w Szczawnicy…a Szczawnica to piękny i zarazem popularny kurort, w której znajduje się pijalnia wód – niektórzy degustowali.

Wszystko co dobre, szybko się kończy, więc nadszedł kres naszej wycieczki. Po obiedzie ruszyliśmy w drogę powrotną do Bielska-Białej. Po drodze przystanęliśmy jeszcze w małej miejscowości Frydman i ochotnicy z latarkami… kto się oczywiście nie bał wejść do niej…starymi , spróchniałymi i śliskimi schodami… mogli obejrzeć starą piwnicę winną. Zwiedzanie piwnic warte jest polecenia szczególnie tym, których „wewnętrzna potrzeba” ciągnie do tego typu miejsc – mokrych , ciemnych, śliskich i pełnych tajemnic.

Po kilkugodzinnej podróży już wieczorową porą dojechaliśmy szczęśliwie do Bielska-Białej.

Do zobaczenia na następnej wycieczce.

/R.G/

 

 

Zadanie dofinansowane ze środków PFRON PFRON_wersja-podstawowa_RGB