Single Blog Title

This is a single blog caption

Dzień Dziecka- Żory 2019

Poniżej kilka opisów wrażeń z wyjazdu:

Bardzo dziękuję za zorganizowanie wycieczki do Żor w Dniu Dziecka. Dzięki sponsorowi ING DZIECIOM moi synowie i ja chętnie wybraliśmy się na wycieczkę. Zapewniono nam atrakcje, z których chętnie skorzystaliśmy. W Muzeum Ognia chłopców zainteresowały stanowiska doświadczalne oraz warsztaty wykonania świeczki. W miasteczku Twinpigs przenieśliśmy się w czasie. Chłopcy zafascynowanie korzystali z wielu atrakcji. Zjedliśmy również pyszny obiad i deser. Do domu wracaliśmy pełni wrażeń.

Ps. Gdybym nie otrzymała takiej propozycji od Stowarzyszenia Ada, to na pewno dopołudnie spędziłabym w domu sprzątając i gotując. Chłopcy musieliby się sobą zająć. Dzięki Państwa ofercie spędziliśmy razem ciekawie, radośnie i w miłym towarzystwie Dzień Dziecka.

Pozdrawiam Jola Kowalska

 

1 czerwca, w sam Dzień Dziecka dzięki Stowarzyszeniu ADA i Fundacji ING DZIECIOM odbyła się wspaniała wycieczka do Żor.  Dzieci wraz z opiekunami udały się autokarem najpierw do Muzeum Ognia w Żorach, a później – prawdziwa uczta dla młodych ludzi głodnych wszelkich wrażeń – do Amerykańskiego Westernowego Miasteczka Twinpigs.

Muzeum Ognia – rewelacja , życzyłabym wszystkim dzieciakom , aby mogły trafiać tylko do takich muzeów. Wszystko można dotknąć , kliknąć, popchnąć, samemu uruchomić itd, wymarzona forma odkrywania świata. A „na deser” warsztaty i każdy , ewentualnie z maleńka pomocą Rodzica, stworzył swoja własną świecę.

Westernowe miasteczko Twinpigs było pełne atrakcji, wrażeń, zabawy, wyzwań, symboli Dzikiego Zachodu , pyszności i po prostu zabawy , uśmiechu i zdrowego szaleństwa. Były zwierzęta i park linowy, wodospad i atrakcje  Wesołego Miasteczka, kino, pokazy i dmuchańce. Każdy znajdzie tam coś dla siebie :)

W imieniu swoim i syna Maćka chciałabym z głębi serca podziękować Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom Specjalnej Troski Ada i Fundacji Banku ING  za możliwość autentycznego świętowania Międzynarodowego Dnia Dziecka . Maciek był bardzo szczęśliwy, a dla mnie to źródło siły i spokoju móc patrzeć na szczery uśmiech na Jego twarzy po tym jak nieraz trzeba patrzeć na łzy na oddziałach szpitalnych, na walkę z pielęgniarka przed założeniem wenflonu, na rozczarowanie w Jego oczach po odrzuceniu przez rówieśników ( , bo jednak w zbyt wielu rzeczach nie doganiamy ich , mimo ciężkiej codziennej pracy rehabilitacyjno-terapeutycznej). Dziękujemy za Jego zabawę, beztroskę i uśmiech i za moja odskocznie od codzienności.

Ewa  z synem  Maćkiem